/McDonald

10 września

2020

I was honoured to speak at the Deutsche Bundesbank about payments in today’s fast-moving world. With our lives going digital, it’s natural for people to change the way they pay. We must ensure that our payment systems continue to modernise along with European consumers’ preferences.

lagarde


0


1996

Demonstracja przeciwko otwarciu pierwszej w Sankt Petersburgu restauracji sieci McDonald’s. W 1992 jak pamiętam otwarli McDonalda w Warszawie na ul. Świętokrzyskiej. Byłem wtedy w wojsku w Zegrzu i koledzy, którzy wyszli na “stałkę” (przepustka stała) przynieśli nam na spróbowanie po hamburgerze. Padł wtedy chyba rekord gości w jednym dniu - coś koło 30.000 ludzi? Drugi raz wracając do domu, na przepustce, zaliczyłem otwarcie McDonalda na Francuskiej w Katowicach - grudzień 1992 - 33.000 ludzi w jeden dzień.

mcdonald

1974

W Warszawie zmarł Melchior Wańkowicz - pisarz, publicysta, prozaik, korespondent wojenny, mistrz opowieści reportażowej. Brał udział w walce z bolszewikami. Współzałożył Towarzystwo Wydawnicze ,,Rój”. W latach 1939-58 przebywał na emigracji. Podczas kampanii włoskiej i walk o Monte Cassino był korespondentem wojennym przy II. Korpusie Polskim gen. Andersa; w hołdzie heroicznym żołnierzom generała Władysława Andersa napisał swoje najlepsze dzieło zatytuowane Bitwa o Monte Cassino. Inne znane i cenione dzieła Wańkowicza to: Na tropach Smętka, Westerplatte, Szczenięce lata, Ziele na kraterze, Tworzywo, Karafka Lafantaine’a. W swej twórczości artysta nawiązywał do tradycji gawędy szlacheckiej.

wankowicz

1939

Jego Najjaśniejsza Wysokość Regent Węgier Miklós Horthy (na zdjęciu) odmówił Niemcom przepuszczenia niemieckich wojsk przez terytorium węgierskie przeciwko Polsce. Kilka tygodni przed rozpoczęciem niemieckiej inwazji na Polskę premier Węgier Pal Teleki wysłał depeszę do kanclerza Rzeszy niemieckiej, w której oświadczył, że: „Węgrzy ze względów na kategorie moralne nie mogą przedsięwziąć żadnej akcji militarnej przeciw Polsce”. Władze węgierskie nakazały zaminowanie tuneli kolejowych i ich wysadzenie w przypadku próby przedarcia się Niemców siłą.

horthy


Po zakończonej niepowodzeniem, trwającej dwie doby bohaterskiej obronie Wizny (województwo podlaskie) rozerwał się granatem jej dowódca kapitan Korpusu Ochrony Pogranicza Władysław Raginis (zdjęcie). Przypomnijmy, że 360 dowodzonych przez niego żołnierzy stawiło na bronionym na szerokości 9 kilometrów pasie, który był fragmentem linii obronnej Samodzielnej Grupy Operacyjnej “Narew” zdecydowany opór liczącemu 42 000 żołnierzy XIX Korpusowi Armijnemu pod dowództwem Heinza Guderiana. Raginis dotrzymał w ten sposób przysięgi, w której przyrzekł, że nie odda twierdzy żywy. Swoim żołnierzom rozkazał złożyć broń i oddać się do niewoli. 13 maja 1970 roku został pośmiertnie odznaczony Złotym Krzyżem Virtuti Militari.

raginis

1914

W Warszawie powstał Centralny Komitet Obywatelski. Była to organizacja społeczno- gospodarcza utworzona za przyzwoleniem władz carskich. Działalność CKO finansowana była ze środków rządu rosyjskiego i Komitetu Wielkiej Księżnej Tatiany. Po zajęciu Warszawy przez wojska niemieckie w sierpniu 1915 roku, władze okupacyjne początkowo zezwoliły na kontynuowanie działalności CKO, jednak już 12 września 1915 roku nakazały jego rozwiązanie, które nastąpiło w listopadzie tegoż roku. Część działaczy opuściła Warszawę i. utworzyła Centralny Komitet Obywatelski Królestwa Polskiego w Rosji.

komitetobywatelski

1891

Urodził się Ignacy Matuszewski https://pl.wikipedia.org/wiki/Ignacy_Matuszewski

1838

W Kaliszu urodził się Adam Asnyk pseudonim El…y, poeta, dramatopisarz. Wykształcenie zdobywał w Instytucie Agronomicznym w Marymoncie (1856), w Akademii Medyko-Chirurgicznej w Warszawie (1857-1859), na wydziale medycznym uniwersytetu wrocławskiego oraz na Uniwersytecie w Heidelbergu, gdzie uzyskał stopień doktora nauk filozoficznych.

Czynnie angażował się w życie polityczne. Za udział w patriotycznym ruchu spiskowym został osadzony w warszawskiej Cytadeli. Uczestniczył w pracach radykalnego rządu wrześniowego. Po upadku Powstania styczniowego przebywał w Heidelbergu. Osiadł w Krakowie w 1870 roku. Był radnym miasta Krakowa. Współredagował krakowski dziennik ,,Nowa Reforma”. Był jednym z organizatorów i prezesem Towarzystwa Szkoły Ludowej. Jako artysta tworzył erotyki, wiersze satyryczne, liryki poświęcone ukochanym Tatrom, utwory dramatyczne oraz sonety. Jego twórczość oscylowała wokół liryki refleksyjnej łączącej elementy stylu romantycznego z problemami natury filozoficznej i społecznej pozytywizmu. Znane dzieła Asnyka to: Sen grobów, Nad głębiami, Cola Rienzi. Adam Asnyk zmarł 2 sierpnia 1897 roku w Krakowie. Spoczął w Krypcie Zasłużonych na krakowskiej Skałce. Niech przytoczone dwa wiersze Adama Asnyka będą dla nas strawą duchową na dzisiejszy pochmurny dzień… Wiersz pierwszy zatytułowany ,,Pod stopy krzyża” Dużo cierpiałem lecz koniec się zbliża Z uspokojeniem po przebytej męce - Pójdę, o Chryste, do stóp twego krzyża Wyciągnąć znowu z utęsknieniem ręce I witać ciszę zachodzącej zorzy, Która mnie w prochu u stóp twych położy! Nie pomnę modlitw, com niegdyś ze skruchą Przy boku matki powtarzał niewinny Te utonęły w fali życia głucho, I odkąd w gruzy padł mój raj dziecinny, Odkąd mi zabrakło ojczyzny i domu, Nie otworzyłem mej duszy nikomu! Nawet przed Tobą, nie mogłem, o Panie, Wydobyć płaczu z mej piersi ściśniętej, Bo wzrok mój padał w bezdenne otchłanie, A tyś mi zniknął na krzyżu rozpięty, Spośród pokoleń rozrzuconych kości, Za ciemną chmurą krwi, łez i nicości Ręką ziemskiego dotknąłem się błota, Widziałem zbrodnie, nie widziałem kary, Oprócz boleści i nędzy żywota Nic nie znalazłem, i zbrakło mi wiary, I dalej w ciemność poszedłem z rozpaczą, Zazdroszcząc ludziom, co na grobach płaczą Widziałem trwogę i niemoc konania, Widziałem duchów hańbę i upadek - Lecz nie widziałem nigdzie zmartwychwstania, I próżnych męczeństw przerażony świadek, Patrząc na niebo, co nigdy nie dnieje, Straciwszy wiarę, straciłem nadzieję Kochałem jeszcze biedne ludzkie cienie, Które na stosach palą się i świecą, Myślałem bowiem, ze biegnąc w płomienie, Wiedzą przynajmniej, dlaczego tam lecą, I, że przyjmując każdy ból i ranę, W piersiach anielstwo noszą nieskalane. Lecz gdym obaczył, skąd tu wszystkie czyny Swój tajemniczy początek wywodzą; Skąd wyrastają ściekłe krwią wawrzyny, Gdzie upadają ci, co w niebo godzą, I gdy wnikając w serc zranionych ciemność, Za każdym bólem znalazłem nikczemność, Natenczas miłość stała się podobną Do nienawiści smutnej i posępnej, I przeklinałem tę rzeszę żałobną, I pogardzałem nimi - sam występny… I mścić się chciałem za gorycz zawodu, Żem nie mógł kochać jak dawniej za młodu. Tak więc w mej duszy zburzonym kościele Została straszna pustka i samotność, Sam jako nędzarz zostałem w popiele I własną badać zacząłem przewrotność, I wszystko w sobie znalazłem to samo, Co mi się zdało być u drugich plamą. Wszystkie pragnienia nędzne, brudne, liche, Co kłamią tylko pozór wyższej cnoty, Olbrzymią nicość i olbrzymią pychę Znalazłem na dnie swej własnej istoty, I tak swe serce rozpoznawszy chore, Straciłem w sobie ostatnią podporę. Lecz ta upadku właśnie ostateczność, Co mnie w bezdennej pogrążyła nocy, Dała, mi poznać wszechwładną konieczność Wyższej a razem nieskończonej mocy. I moja rozpacz szalona i trwoga Świadczyła jeszcze o potędze Boga. Na mojej piersi spoczywał schowany Maleńki krzyżyk ze słoniowej kości: Świadek młodzieńczej wiary nieskalanej, Dar macierzyńskiej najczystszej miłości, Co przetrwał wszystkie burze i szaleństwa Znakiem cichego, boskiego męczeństwa. Kiedy go teraz na piersi zbolałej Po latach tylu znalazłem niewierny, Tak mi się wydał znowu jasny, biały, Taki potężny i tak miłosierny, Że znów tęsknotą zadrżało mi łono Za tą postacią tyle uwielbioną! I powitałem światło wiecznie nowe Z tych jasnych ramion krzyża tryskające, I na skrwawione stopy Chrystusowe Tak samo lałem moje łzy gorące, Jak wówczas, kiedym poił serce młode, Patrząc na mistrza nadziemską pogodę. I znów słyszałem te boskie wyrazy: “Chodźcie tu do mnie wy, którzy cierpicie, Chodźcie tu do mnie leczyć ziemskie zmazy, We mnie jest spokój i we mnie jest życie, Nie plączcie próżno na świeżej ruinie, Wszystko przemija, prawda nie przeminie!” Więc posłuchałem słodkiego wezwania - I oto idę z mym sercem schorzałem, I pewny jestem twego zmiłowania, Bom wiele błądził, lecz wiele kochałem, I drogi życia przeszedłem cierniste… Więc Ty mnie teraz nie odepchniesz, Chryste!


,,Kwiat paproci” Zakwita w puszczach dziwny kwiat paproci, Na jedną chwilę w tajemniczym cieniu Cały świat blaskiem czarodziejskim złoci, Lecz można tylko dotknąć go w marzeniu. Młodość, co wierzą sama cuda tworzy, Umie go dojrzeć w cudowności lesie, Żadne widziadło w biegu jej nie strwoży Pewnej, że skarb ten na sercu uniesie. A choć nie uszczknie kwiecia ideału, Co pod jej ręką jako sen przepada, Jednak ma chwilę ekstazy i szału, W której jest pewną, że niebo posiada, Gdy się dwa serca spotkają tęskniące, Pełne nadziemskiej piękności i żalu, Gdy objawienie miłości jak słońce Na ust spłonionych zabłyśnie koralu; Gdy po raz pierwszy drżące a wstydliwe Te usta w jeden pocałunek spłyną, Gdy przez nie dusze połączyć się chciwe Jako dwie fale w oceanie giną - Natenczas w uczuć wezbranych powodzi, W tej błyskawicy duchów idealnej, Kwiat ów cudowny tajemniczo wschodzi I w pocałunku kwitnie niewidzialny! Tyle też jego trwania. Gdy z zachwytu Zbudzona dusza chce go ująć w dłonie - Zniknął bez śladu… Tylko wśród błękitu Zostały po nim jakieś dziwne wonie.

asnyk


Edytuj tę stronę dzieląc się własnymi notatkami!

Subscribe to Notatki historyczne Tomka

Get the latest posts delivered right to your inbox

Tomasz Waszczyk

Tomasz Waszczyk

Ten kto nie szanuje i nie ceni swej przeszłości nie jest godzien szacunku teraźniejszości ani prawa do przyszłości.

Read More