/Kiszczak

26 listopada

2008

W Oxford w Wielkiej Brytanii w wieku 89 lat zmarła Helena Wolińska polska działaczka komunistyczna, nauczyciel akademicki, ale głównie prokurator stalinowskich sądów. Karierę rozpoczęła w 1936 roku, wstępując do Komunistycznego Związku Młodzieży Polskiej. Po ucieczce z warszawskiego getta w roku 1942 rozpoczęła służbę w Armii Ludowej i Gwardii Ludowej na stanowisku szefa Biura Sztabu Głównego. Od roku 1944 do 1949 była szefową Wydziału Kadr Komendy Głównej Milicji Obywatelskiej. Do roku 1954 służyła w Naczelnej Prokuraturze Ludowego Wojska Polskiego. Jako prokurator wojskowy przyczyniła się lub bezpośrednio wydała wiele wyroków śmierci na żołnierzy i działaczy polskiego podziemia antykomunistycznego. Jednym z oskarżonych przez nią był generał brygady August Emil Fieldorf “Nil”, na którego 21 listopada 1950 wydała postanowienie o tymczasowym aresztowaniu i nadzorowała prowadzone przeciwko niemu śledztwo. Jej zbrodnie zostały potwierdzone już w roku 1956, kiedy to została zwolniona z prokuratury wojskowej i zdegradowana “z uwagi na charakter i rozmiar zarzutów”. Tak po wielu latach o tym, co działo się wokół Wolińskiej mówił na podstawie własnych przeżyć profesor Władysław Bartoszewski: “Podpis ppłk Wolińskiej figuruje na moim akcie oskarżenia czerwonym ołówkiem. Zatwierdzając akt oskarżenia wobec mnie wiedziała, że jestem współzałożycielem Żegoty (Rady Pomocy Żydom). Jestem przykładem, że tłumaczenia pewnych ludzi wokół Wolińskiej i jej samej, że trwa wokół niej jakaś antysemicka akcja, są bzdurą”. A to już fragment wspomnień Krystyny Sobolewskiej, żony skazanego przez Wolińską w 1953 roku podporucznika saperów Armii Krajowej Juliusza Sobolewskiego: “Pani pułkownik siedziała za wielkim stołem, zza którego ledwo ją było widać. Krystyna pytała o ratunek dla niewinnie przetrzymywanego męża, co Wolińska skwitowała krótkim: „to najgorszy dzień w moim życiu, bo umarł Stalin” Po latach mówiła ona dalej: “Wolińskiej trudno dziś życzyć więzienia, kary śmierci, szubienicy. Marzę tylko o jednym – żeby została uznana za inkwizytorkę, człowieka podłego. Żeby ten potwór w mundurze przestał żyć w chwale żony profesora Oksfordu.” W roku 2006 prezydent RP Lech Kaczyński pozbawił ją Krzyża Kawalerskiego Orderu Odrodzenia Polski (przyznanego w 1945) i Krzyża Komandorskiego tego orderu (przyznanego w 1954), zaś w roku 2007 Instytut Pamięci Narodowej wystąpił z wnioskiem o wydanie europejskiego nakazu aresztowania (ENA) wobec przebywającej w Wielkiej Brytanii Heleny Wolińskiej. Ona sama określiła to wszystko jako “cyrk”.

1991

Polska weszła w skład Rady Europy- międzynarodowej organizacji międzyrządowej, której celem jest osiąganie większej jedności między jej członkami dla ochrony ideałów i zasad, stanowiących wspólne dziedzictwo państw członkowskich, oraz ułatwienie ich przemian ekonomicznych i społecznych. Składając wniosek o przyjęcie do Rady Europy, premier Tadeusz Mazowiecki (zdjęcie) przed Zgromadzeniem Parlamentarnym Rady Europy w Strasburgu 30 stycznia 1990 r. powiedział: ,,Polacy są narodem świadomym swojej przynależności do Europy, swojej europejskości. Są jej świadomi, podobnie jak inne europejskie narody żyjące u zbiegu kultur, w sąsiedztwie wielkich mocarstw, przeżywa­jące okresy polityczne istnienia i nieistnienia i z tego powodu potrzebujące utwierdzenia się w swojej tożsamości. Zawsze punktem odniesienia dla odpowiedzi o naszą tożsamość była dla nas Europa. Europa, której Polacy czuli się obrońcami, którą kochali. Przez trzysta lat żywa była w Polsce ideologia „przedmurza chrześcijaństwa” – a więc przedmurza Europy. Jest zatem Europa obecna w polskiej świadomości jako wartość, dla której warto żyć, lecz dla której trzeba czasami umierać. Do tej Europy miewano także żale, pretensje i to nastawienie tkwi w naszej świadomości po dzień dzisiejszy. Nadal widzimy w Europie wartość, ojczyznę wolności i prawa, i nadal mocno się z Europą utożsamiamy. Nadal mamy do Europy pre­tensje – za zgodę na Jałtę, na podział Europy, na pozostawienie nas po tamtej stronie kurtyny.Dzisiaj jednak, kiedy powrót do Europy, kiedy odradzanie się Europy jako całości stają się„coraz bardziej realne, coraz częściej zadajemy sobie pytanie o to, co mamy Europie do przekazania, jaki jest nasz dzisiejszy wkład do europejskiego skarbca? Otóż sądzę, że mamy Europie do zaoferowania niemało. Naszym wkładem do Europy jest zarówno nasza siła, jak i nasza słabość. Jesteśmy jak człowiek po ciężkiej chorobie. Znajdowaliśmy się przez lata pod straszliwą presją totalitarnego ciśnienia i wytrzymaliśmy je. Jesteśmy nadal rekonwalescentami. Nasza gospodarka znalazła się w sta­nie kryzysu, z którego ją podnosimy, demokratyczne instytucje państwa są dopiero odbudowywane i przywracane życiu. Ale mamy doświadczenia, których nie zapomnimy i które będziemy przekazywać innym. Jeśli udało nam się przetrwać jako zbiorowości, zawdzięczamy to między innymi głębokiemu przywiązaniu do pewnych instytucji i do pew­nych wartości należących do europejskiej normy. Zawdzięczamy to religii i Kościołowi, przywiązaniu do demokracji i pluralizmu, do praw ludzkich i do wolności obywatelskich, do idei solidarności. Nawet nie mogąc prakty­kować tych wartości w pełni, nie mogąc wcielać ich w życie zbiorowe – ceniliśmy je, kochaliśmy je, walczyliśmy o nie – znamy je, znamy ich cenę. Znamy cenę europejskości, europejskiej normy, którą obecnie mieszkańcy Zachodu dziedziczą nie płacąc nawet podatku spadkowego. O tej cenie możemy im przypominać. Wnosimy więc do Europy naszą wiarę w Europę. Dzisiaj składamy wniosek o przyjęcie do Rady Europy. Chcemy reali­zować bliższą wspólnotę między członkami, aby chronić i wspierać ideały i zasady będące ich wspólnym dziedzictwem i przyczyniać się do ich postępu ekonomicznego i społecznego. Chcemy wspólnie rozwijać prawa człowieka i podstawowe wolności. Rada Europy, mająca tak wielkie zasługi dla obrony praw ludzkich i wolności, będąca wspaniałą kuźnią europejskich idei i inicjatyw, wydaje się właściwym miejscem dla obecności w niej Polski, która dla obrony tych praw i wolności uczyniła niemało.”

1987

Minister spraw wewnętrznych generał Czesław Kiszczak (zdjęcie) skierował do prokuratora generalnego Józefa Żyty oficjalne pismo w którym domagał się złagodzenia kar dla zabójców księdza Jerzego Popiełuszki. Dla Grzegorza Piotrowskiego z 25 do 15 lat, Adama Pietruszki z 15 do 10 lat, Leszka Pękali z 15 do 10 lat oraz Waldemara Chmielewskiego z 8 lat do 4 lat i 6 miesięcy. Swoją prośbę uzasadnił pogarszającym się stanem zdrowia Pietruszki i złą sytuacją rodzinną Piotrowskiego i Chmielewskiego. Aby nie zostać posądzonym o to, że broni „swoich”, gen. Kiszczak w tym samym piśmie z listopada 1987 roku wystąpił także o zastosowanie amnestii wobec osób skazanych w związku z zabójstwem sierżanta MO Zdzisława Karosa. Wszyscy skazani są dziś na wolności.Leszek Pękala wyszedł po 6 latach,Chmielewski po 5, Adam Pietruszka po 9, Piotrowski po 15.

1982

Fragment notatki Urzędu do Spraw Wyznań z dnia 26 listopada 1982 roku, wystosowanej do Kurii Warszawskiej w sprawie księdza Jerzego Popiełuszki.

“Od dłuższego już czasu nabożeństwa odprawiane przez księdza Jerzego Popiełuszko przekształcają się w manifestacje polityczne, powodując zagrożenie ładu, bezpieczeństwa i porządku w stolicy”.

Jako uzasadnienie podany został wystrój ołtarza “w postaci dużych rozmiarów rysunku, przedstawiającego świętego Maksymiliana Kolbego na tle drutów kolczastych, z napisem na tle biało-czerwonym “Patron Polski udręczonej”.

1919

W Białymstoku urodził się Ryszard Kaczorowski ostatni prezydent Polski na emigracji. Urząd ten sprawował w latach 1989-90, zastępując na tym stanowisku Kazimierza Sabbata. W czasie II wojny światowej służył w II Korpusie Wojska Polskiego generała Władysława Andersa,był uczestnikiem walk o Monte Cassino. Zginął 10 kwietnia 2010 roku w katastrofie samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem.

1715

W Tarnogrodzie zawiązana została konfederacja, której celem doprowadzenie do wyjścia z Polski wojsk saskich odsunięcie urzędników saskich od wtrącania się w wewnętrzne sprawy Rzeczypospolitej. Na jej czele stanął marszałek Stanisław Ledóchowski herbu Szaława (grafika). W krótkim czasie zyskał on poparcie szlachty, a nawet samego posła rosyjskiego Grzegorza Dołgorukiego, który uważał, że po ustąpieniu Augusta II to nie kto inny, jak Ledóchowski ma szansę zająć jego miejsce na polskim tronie. W tym celu podjął się nawet mediacji z obiema stronami sporu, co z czasem przerodziło się w wewnetrzny konflikt w Rzeczpospolitej , będący na rękę Rosjanom.

Do konfederacji przyłączyła się część wojska koronnego i litewskiego. Hetmani wielcy koronny i litewski Adam Mikołaj Sieniawski i Ludwik Pociej, powiązani z Rosją, nie zdecydowali się na poparcie żadnej ze stron konfliktu. Działania wojenne w trakcie konfederacji tarnogrodzkiej miały charakter wojny podjazdowej. Działania konfederacji zakończył zawarty w 1716 roku na sejmie niemym Traktat Warszawski.


Edytuj tę stronę dzieląc się własnymi notatkami!

Subscribe to Notatki historyczne Tomka

Get the latest posts delivered right to your inbox

Tomasz Waszczyk

Tomasz Waszczyk

Ten kto nie szanuje i nie ceni swej przeszłości nie jest godzien szacunku teraźniejszości ani prawa do przyszłości.

Read More