/Gospodarka

28 marca

2020

Pandemia zrodziła się w Chinach, ale kiedy zachód zatrzymał swoje gospodarki, kraje takie jak:

  • Chiny
  • Korea Południowa
  • Singapur
  • Japonia
  • Tajwan

Już swoje gospodarki w pełni uruchomili, dlatego kiedy małe firmy w Europie zostaną zamknięte kraje powyższe zostaną znacznie mocniej zintegrowane z europejskimi łańcuchami dostaw.


lekarze2


morawiecki


Wygląda na to, że rządowa “Tarcza” posłużyła do osłony zmian w kodeksie wyborczym. W serii całonocnych głosowań przepchnięta została przez PiS autopoprawka, która umożliwia głosowanie korespondencyjne ludziom znajdującym się w okresie kwarantanny i osobom powyżej 60 roku życia. Wybory prezydenta będą więc mogły odbyć się nawet podczas szczytu epidemii. To tyle, jeśli chodzi o władzę. A co z pieniędzmi? Spokojnie. Teraz przyjdzie czas na regułę ustalającą maksymalną kwotę i limit przyrostu wydatków. W ustawie o finansach publicznych ta numeryczna reguła (SRW), w obecnym kształcie, opisana została w art. 112aa. Jednak kawałek dalej znajduje się króciutki art. 112d, gdzie w dobrej wierze wyliczono sytuacje, kiedy reguła może zostać wyłączona za sprawą “złych czasów”. Są tam 3 takie przypadki: stan wojenny; stan wyjątkowy; stan klęski żywiołowej. Wystarczy więc tylko teraz w drodze niewielkiej nowelizacji dopisać do tego zestawu “stan epidemii”. Będą wybory. Będzie władza. Będą pieniądze. Tylko, co będzie dalej? Kawałek dalej będzie art. 86 pkt. 1(2) tej samej ustawy. Trzeba będzie przecież coś zrobić z restrykcjami nałożonymi na finanse publiczne, kiedy dług znajduje się w przedziale 55%-60% PKB. A co będzie jeszcze dalej? A, to już mniej więcej wiadomo…


Pod osłoną nocy większość polityczna w Sejmie uchwaliła ekspresowo zmianę Kodeksu wyborczego, polegającą na możliwości głosowania korespondencyjnego przez wybrane grupy osób

Lista naruszeń prawa jest długa:

  1. Naruszenie zasady trzech czytań - nie można w jeden dzień przegłosować tak istotnej zmiany Kodeksu wyborczego, zgłoszonej jako poprawka już w trakcie procesu legislacyjnego. (Art. 119 Konstytucji: “Sejm rozpatruje projekt ustawy w trzech czytaniach”).
  2. Naruszenie zasady wydłużonego trybu pracy nad kodeksami - nie było możliwości przeanalizować i przedyskutować tak istotnej kwestii ustrojowej, jaką jest sposób głosowania w wyborach, określony w Kodeksie wyborczym. Czas, jaki powinien upłynąć, to co najmniej 14 dni od momentu wniesienia projektu do Sejmu. (Art. 123 Konstytucji: “Rada Ministrów może uznać uchwalony przez siebie projekt ustawy za pilny, z wyjątkiem […] ustaw dotyczących wyboru Prezydenta Rzeczypospolitej, [,…], a także kodeksów”; art. 89 ust. 2 regulaminu Sejmu: “Pierwsze czytanie projektu zmian kodeksu lub projektu zmian przepisów wprowadzających kodeks może się odbyć nie wcześniej niż czternastego dnia od doręczenia posłom druku projektu”).
  3. Naruszenie określonej w Konstytucji i potwierdzonej przez Trybunał Konstytucyjny zasady, że nie zmienia się reguł gry w czasie gry. Zgodnie z zasadą demokratycznego państwa prawnego, istotne zmiany dotyczące procesu wyborczego mogą być wprowadzone najpóźniej 6 miesięcy przed wyborami. (orzeczenia TK o sygn. K 31/06, Kp 3/09, K 9/11)
  4. Naruszenie zasady równości wobec prawa przez nieuzasadnione uprzywilejowanie osób objętych kwarantanną czy izolacją w związku z koronawirusem i pokrzywdzenie innych osób, między innymi chorych na inne choroby, których udział w wyborach jest tak samo utrudniony, a nie będą one mogły głosować korespondencyjnie. (Art. 32 ust. 1 Konstytucji: “Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne”).
  5. Naruszenie zasady, że wybory są powszechne. Z oczywistych względów podporządkowanie się zaleceniom medycznym, by pozostać w domu (#zostanwdomu) i nie narażać innych na zagrożenie zarażenia koronawirusem, ograniczy prawo wyborcze dla setek tysięcy obywateli, którzy będą zmuszeni do głosowania stacjonarnego z narażeniem własnego zdrowia. (art. 127 Konstytucji: “Prezydent Rzeczypospolitej jest wybierany przez Naród w wyborach powszechnych, równych, bezpośrednich i w głosowaniu tajnym.“)
  6. Naruszenie zasady wyłaniania władzy przez Suwerena. Większość obywateli nie może wziąć bezpiecznie udziału w procesie wyborczym, a została pozbawiona prawa do głosowania korespondencyjnego. (Art. 4 Konstytucji: “Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu. Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio”). Oprócz tego chodzi także o konstytucyjne oszustwo, polegające na świadomym niewprowadzeniu stanu nadzwyczajnego, mimo że faktycznie mamy w Polsce stan nadzwyczajny (nadzwyczajny tryb pracy Sejmu, zakaz zgromadzeń, restrykcje w przemieszczaniu się, zamknięte sklepy, kina, siłownie, ograniczenia swobody praktyk religijnych). A w stanie nadzwyczajnym nie można w ogóle przeprowadzać wyborów! (Art. 228 ust. 7 Konstytucji: “W czasie stanu nadzwyczajnego oraz w ciągu 90 dni po jego zakończeniu […] nie mogą być przeprowadzane wybory do Sejmu, Senatu, organów samorządu terytorialnego oraz wybory Prezydenta Rzeczypospolitej, a kadencje tych organów ulegają odpowiedniemu przedłużeniu […]”). To wszystko oznacza, że WYBORY BĘDĄ NIELEGALNE - podkreślałem w TVN24. W komentarzach znajdziecie namiary na moją poranną rozmowę telefoniczną na antenie (przed godz. 8) oraz więcej analiz i wypowiedzi prawniczych.

1996

W sądzie w Gdańsku rozpoczął się proces oskarżonych o sprawstwo kierownicze śmierci 44 osób w grudniu 1970 roku. Na ławie oskarżonych zasiedli: generał armii Wojciech Jaruzelski – szef MON Kazimierz Świtała – szef MSW Stanisław Kociołek – wicepremier rządu PRL generał broni Tadeusz Tuczapski – wiceszef MON generał broni Józef Kamiński – dowódca Pomorskiego Okręgu Wojskowego generał brygady Stanisław Kruczek – dowódca 8. Dywizji Zmechanizowanej generał brygady Edward Łańcucki – dowódca 16. Dywizji Pancernej podpułkownik Mirosław Wiekierka – dowódca 3. Batalionu 55. Pułku Zmechanizowanego major Wiesław Gop – dowódca plutonu 10 Pułku Wojsk Obrony Terytorialnej pułkownik Władysław Łomot – dowódca 32. Pułku Zmechanizowanego podpułkownik Bolesław Fałdasz – zastępca Łomota ds. politycznych pułkownik MO Karol Kubalica – komendant Szkoły Podoficerskiej MO w Słupsku. Obrońcy Jaruzelskiego, Świtały i Kociołka złożyli wniosek o umorzenie sprawy, gdyż osoby te „nie podlegają orzecznictwu sądów karnych”, tylko Trybunałowi Stanu. Niespełna miesiąc później Sąd Wojewódzki w Gdańsku w sprawie Grudnia 70 umorzył postępowanie przeciwko Jaruzelskiemu i Świtale, odmówił umorzenia sprawy Kociołka. Prokurator, oskarżyciele posiłkowi oraz obrońca Kociołka wnieśli zażalenie do Sądu Apelacyjnego.

1970

1979

Instytut Pamięci Narodowej Bohaterów i Męczenników Holocaustu Yad Vashem przyznał doktor Helenie Szlapak medal Sprawiedliwy wśród Narodów Świata, jako dowód uznania, że narażając własne życie ukrywała w czasie okupacji niemieckiej Chanę Orbach , Helenę Goldman oraz Irenę Leinkram, jak również służyła pomocą innym Żydom, którzy byli prześladowani, i którym groziła śmierć z rąk hitlerowskiego okupanta. Dr Helena Szlapak pracowała jako lekarz domowy Ubezpieczalni Społecznej w Krakowie oraz jako lekarz fabryczny. Specjalizowała się w ginekologii i położnictwie. Włączyła się w działalność Gwardii Ludowej Polskiej Partii Socjalistycznej oraz w działalność Patronatu – organizacji niosącej pomoc więźniom osadzonym w więzieniu przy ul. Montelupich w Krakowie. Dr Szlapak należała także do tzw. sieci przyoświęcimskiej, która przekazywała grypsy do i z obozu, przemycała lekarstwa oraz cyjankalia. Dla przygotowujących się do ucieczki z obozu dostarczano także peruki pochodzące z jednego z krakowskich teatrów. „Sieć przyoświęcimska”, którą stworzył i którą długo dowodził Adam Rysiewicz, znalazła szersze poparcie i w marcu 1943 r. przeobraziła się w Komitet Pomocy Więźniom Obozów Koncentracyjnych. W jego skład weszli: hrabina Teresa Estreicher-Lasocka, dr med. Helena Szlapak, Adam Rysiewicz i Wojciech Jekiełek. Swoje mieszkanie przy ul. Garbarskiej 12 dr Szlapak udostępniała na potrzeby spotkań działaczy PPS, kolportażu prasy podziemnej, fałszowania dokumentów i ukrywania osób zagrożonych. Dzięki jej sprytowi i zapobiegliwości udało się ukryć i bezpiecznie przechować wszystkie grypsy i fotografie pochodzące z obozu Auschwitz-Birkenau, w tym zdjęcia stosów zwłok palonych w Birkenau. Dokumenty w szczelnie zamkniętych puszkach zostały zakopane w grządkach przydomowego ogródka przy ul. Salwatorskiej, gdzie mieszkała siostra Heleny Szlapak, matka Józefa Cyrankiewicza. Dr Helena Szlapak współpracowała z Radą Pomocy Żydom „Żegota” opiekując się Żydami pozostającymi w ukryciu. Organizowała dla nich konsultacje i pobyty w szpitalu, a także fałszywe dokumenty. W jej mieszkaniu znajdowała się skrzynka kontaktowa, dzięki której ukrywający się Żydzi mogli się kontaktować. Po wojnie dr Szlapak działała w Towarzystwie Świadomego Macierzyństwa i przez wiele lat była honorową przewodniczącą oddziału krakowskiego. Bibliografia Kłodziński Stanisław, Dr Helena Szlapak, Oświęcim Przegląd Lekarski, 1985 Grynberg Michał, Księga sprawiedliwych, Warszawa 1993 źródło artykułu: http://www.sprawiedliwi.org.pl/pl/family/696,szlapak-helena/

helenie

1943

W areszcie Gestapo na Pawiaku Niemcy zakatowali na śmierć kaprala Huberta Lenka (zdjęcie) harcmistrza, członka Szarych Szeregów, żołnierza Armii Krajowej, uczestnika słynnej Akcji pod Arsenałem. Trafił do więzienia za sprawą aresztowania przez volksdeutcha Ernesta Sommera, na którym w lipcu 1943 roku Kedyw Armii Krajowej wykonał wyrok śmierci. Hubert Lenk miał 19 lat. Miejsca jego pochówku nigdy nie odnaleziono. Jego nazwisko zostało wyryte na Mogile Symbolicznej w Kwaterze Batalionu „Zośka” na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.

lenka

1929

Zostało w Polsce wprowadzone kapłaństwo kobiet. Pierwsza tego typu uroczystość konsekracyjna odbyła się w kościele Mariawitów pod wezwaniem Miłosierdzia i Miłości w Płocku. Pierwszą kobietą wyniesioną do sakry biskupiej była 39 letnia siostra Izabela Wiłucka. Od tego czasu z tytułem arcykapłanki wchodziła w skład zarządu Starokatolickiego Kościoła Mariawitów obok biskupów: Jakuba Próchniewskiego, Filipa Feldmana i Bartłomieja Przysieckiego.

1921

W Słaboszowie urodził się Jerzy Bielecki - jeden z pierwszych więźniów niemieckiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau (numer 243), żołnierz Armii Krajowej, Sprawiedliwy wśród Narodów Świata (tytuł przyznany 27 czerwca 1985 roku). Honorowy Obywatel Izraela. Jerzy Bielecki przyjechał do obozu koncentracyjnego w Auschwitz pierwszym transportem, otrzymał numer 243. Miał dwadzieścia lat. Tu poznał Cylę Cybulską, Żydówkę z Łomży, której cała rodzina zginęła w komorach gazowych. Jerzy i Cyla spotykali się przez jakiś czas potajemnie, opowiadali sobie historie swojego życia i w końcu zakochali się w sobie. Jerzy przyrzekł wtedy Cyli, że wydobędzie ją z obozu. 21 lipca 1944 r. w przebraniu esesmana (mundur zdobył jego przyjaciel) odebrał Cylę z pracy pod pozorem zaprowadzenia na przesłuchanie. W ten sposób wyszli z terenu obozu. Przez dziewięć dni błąkali się po okolicy, aż wreszcie udało im się dostać do krewnych Jerzego we wsi Gruszowo. Tam rozdzielili się, przyrzekając sobie, że spotkają się po zakończeniu wojny. Jerzy wstąpił do AK, a Cyla została w kryjówce. Niestety, Cyla – do której dotarły fałszywe informacje o śmierci Jerzego – wyemigrowała po zakończeniu wojny do USA. Cudem odnaleźli się po 39 latach. Na powitanie Jerzy wręczył Cyli bukiet 39 czerwonych róż – po jednej za każdy rok rozłąki. Jerzy Bielecki zmarł 20 października 2011 roku. (Źródło: artykuł pochodzi z albumu: „Przywracanie pamięci Polakom ratującym Żydów w czasie Zagłady“, Warszawa 2007)

regulacjacen


Edytuj tę stronę dzieląc się własnymi notatkami!

Subscribe to Notatki historyczne Tomka

Get the latest posts delivered right to your inbox

Tomasz Waszczyk

Tomasz Waszczyk

Ten kto nie szanuje i nie ceni swej przeszłości nie jest godzien szacunku teraźniejszości ani prawa do przyszłości.

Read More