/Wołyń

9 lutego

1953

Rada Państwa wydała dekret o “tworzeniu, obsadzaniu i znoszeniu duchownych stanowisk kościelnych” Na mocy tego dokumentu władze komunistyczne zyskały pełne prawo i możliwość kontroli nad nominacjami kościelnymi. Dekret wprowadzony w sprzeczności z zawartym w roku 1950 poruzumieniu zawartym pomiędzy rządem, a Episkopatem Polski oraz Konstytucją z roku 1952 był jednym podobnych sobie dokumentów obowiązujących we wszystkich krajach komunistycznych Europy Wschodniej. Dekret umożliwiał komunistom kontrolowanie i unieważnienie każdej nominacji (m.in. proboszczów) i aktu jurysdykcyjnego Kościoła. W konsekwencji władze mogły nieposłusznych reżimowi duchownych zastępować uległymi tak zwanymi “księżmi patriotami”. Dekret zmuszał również duchownych do składania ślubowania na wierność Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. W artykule 6 dekretu zapisano: “Uprawianie przez osobę piastującą duchow- ne stanowisko kościelne działalności sprzecznej z prawemi porządkiem publicznym bądź popieranie lub osłanianie takiej działalności powoduje usunięcie tej osoby z zajmowanego stanowiska przez zwierzchni organ kościelny samoistnie lub na żądanie organów państwowych”.

1945

Autofagia jest dobra tzn. krótkie głodówki: https://en.wikipedia.org/wiki/Yoshinori_Ohsumi

Wykład: Molecular Mechanisms of Autophagy in Yeast

1944

W Częstochowie Gestapo zamordowało Arkadiusza Deglera (zdjęcie) podporucznika Armii Ludowej, byłego działacza Związku Walki Zbrojnej, żołnierza Armii Krajowej oddziału Wichra, szefa sztabu oddziału częstochowskiego Armii Ludowej. Gestapowcy znaleźli go w mieszkaniu przy ulicy Garncarskiej. Pośmiertnie awansowany na porucznika i odznaczony Orderem Krzyża Grunwaldu III klasy.

deglera

1943

uznaje się za początek rzezi na Wołyniu.

Pasywność AK, do którego dochodziły pogłoski o pogromach Polaków pozostawia spory niesmak. Armia Krajowa snuła dopiero plany o Akcji Burza, w dowództwie coraz częściej rozmawiano o wywołaniu powstania w Warszawie przeciwko okupacji niemieckiej.

Dmytro Klaczkiwski, jeden z dowódców UPA tak pisał o planach ukraińskich nacjonalistów:

”[…] Powinniśmy przeprowadzić wielką akcję likwidacji polskiego elementu. Przy odejściu wojsk niemieckich należy wykorzystać ten dogodny moment dla zlikwidowania całej ludności męskiej w wieku od 16 do 60 lat. […] Tej walki nie możemy przegrać i za każdą cenę trzeba osłabić polskie siły. Leśne wsie oraz wioski położone obok leśnych masywów powinny zniknąć z powierzchni ziemi.”

Rzeź UPA była bagatelizowana, a przecież to nie były regularne oddziały, tylko wieśniacy, którzy otrzymali na to przyzwolenie (również od samych sowietów). AK bez problemów poradziłaby sobie z tym.

W okresie od lutego 43 do lutego 45 zginęło co najmniej 60 tysięcy Polaków - tego można było uniknąć.

Zamiast oszczędzania żołnierza i amunicji na akcję burza czy samobójczą misję - życzeniowym myśleniu o odbiciu Warszawy z rąk niemieckich i dobrych zamiarach Sowietów, można było skupić się na zagrożeniach, których byliśmy w stanie przezwyciężyć. Takim była zbrodnia wołyńska.

wolyn

1905

W Sosnowcu podczas rewolucji w Królestwie Polskim wojsko rosyjskie otworzyło ogień do protestujących robotników Huty Katarzyna i kilku innych sosnowieckich zakładów pracy. Zabito 40 robotników, a 105 zostało rannych.

sosnowiec


Edytuj tę stronę dzieląc się własnymi notatkami!

Subscribe to Notatki historyczne Tomka

Get the latest posts delivered right to your inbox

Tomasz Waszczyk

Tomasz Waszczyk

Ten kto nie szanuje i nie ceni swej przeszłości nie jest godzien szacunku teraźniejszości ani prawa do przyszłości.

Read More