/Armia Krajowa

14 lutego

1946

Rozpoczęły się wysiedlenia ludności niemieckiej z Polski. Decyzję o przeniesieniu Niemców z terytorium Polski, Węgier i Czechosłowacji podjęły zachodnie mocarstwa. Z trzech milionów Niemców zamieszkujących obszary polskich ziem zachodnich i północnych w ciągu dwóch lat wysiedlono milion. Ludzi tych wywieziono do brytyjskiej i radzieckiej strefy okupacyjnej czyli do RFN i NRD. W latach 1945 – 1946 przybyło do Polski w ramach tzw. „repatriacji” ze Związku Radzieckiego 1 milion 528 tysięcy Polaków. Wcześniej samorzutnie opuściło dawne Kresy Wschodnie 200 tysięcy osób. Z Niemiec i emigracji powróciło do kraju 2 miliony 300 tysięcy osób, z tego 85% w latach 1945-1946. Ludność ta wraz z autochtonami i osadnikami z przeludnionych obszarów Polski centralnej stanowiła podstawę zasiedlenia ziem zachodnich i północnych, włączając się do ich odbudowy. W 1950 roku na ziemiach tych mieszkało 5 milionów 894 tysięcy ludzi, w. tym tylko 5 % mniejszości narodowych. Do 1950 roku w wyniku działań podjętych w stosunku do ludności niemieckiej w Polsce terytorium naszego państwa opuściło blisko trzy i pół miliona Niemców.

wysiedlenia

1945

1945 roku Krajowa Rada Narodowa wydała dekret o powołaniu Biura Odbudowy Stolicy. Instytucja, na czele której stanął architekt i polityk Roman Piotrowski powstała na bazie utworzonego 22 stycznia 1945 roku Biura Odbudowy miasta stołecznego Warszawy. W struktury BOS, którego skrót Warszawiacy żartobliwie rozszyfrowywali jako “Boże Odbuduj Stolicę” wchodził między innymi Wydział Architektury Zabytkowej, za którego sprawą odbudowane między innymi Stare i Nowe Miasto, Trakt Królewski oraz Łazienki. Biuro Odbudowy Stolicy zostało zlikwidowane w 1951 na mocy Rozporządzenia Rady Ministrów z 6 września 1950 roku. Zdjęcie; Czerwona tablica informacyjna BOS z 1945 w Centrum Interpretacji Zabytku w Warszawie.

bos


Wojska 1.Frontu Ukraińskiego wyzwoliły istniejący od 1940 roku niemiecki obóz koncentracyjny Gross -Rosen. Trudno tu jednak mówić o jakimś spektakularnym akcie oswobodzenia kogokolwiek, ponieważ obóz w chwili wejścia do niego Armii Czerwonej był prawie pusty. Na początku lutego wyruszył bowiem z niego Marsz Śmierci. Tuż po wkroczeniu Rosjanie dokonali makabrycznych odkryć, które widzieli już wcześniej, m.in. na Majdanku, czy Auschwitz-Birkenau. Główne krematorium KL Gross-Rosen zostało wysadzone w powietrze, ale przy gruzowisku pozostały prochy i fragmenty kości pomordowanych więźniów. W pozostałościach jednego z pieców krematoryjnych odkryto również tylko częściowo spalone zwłoki jednego z więźniów. W ciągu pięciu lat funkcjonowania obozu życie straciło w nim ponad 40 tysięcy ludzi. Poniżej fragment wspomnień Mieczysława Mołdawy- byłego więźnia Gross -Rosen (numer obozowy P749) ” To był obóz zdobyty już bez więźniów. Ok. 200 osób zostało wybitych na rewirze, reszta, bardzo mała grupa, została wyratowana; byli to ci, którzy zdołali się jakoś ukryć. I dlatego trudno mówić o pierwszym dniu wolności. Tę zbliżającą się wolność więźniowie czuli już w styczniu. - Stało nas na apelu ok. 30 tysięcy ludzi, ale nasze twarze były już zupełnie inne. Słyszeliśmy odgłosy walk, czuliśmy, że zbliża się wolność”

grossrosen

1942

Powstaje Armia Krajowa

1919

Rozpoczęła się wojna polsko-bolszewicka. Wojsko polskie w liczbie 360 tysięcy żołnierzy stawiło czoło 950 tysięcznej Armii Czerwonej. Była to walka nie tylko o wolność Polski, ale też o obronę całej Europy przed rozprzestrzeniającą się na zachód falą bolszewizmu. Celem Rosjan było stworzenie Związku Radzieckiego na terenie całej Europy. Wojna przez cały okres trwania toczyła się równolegle w wymiarze militarnym jak politycznym. Najbardziej znane epizody tej wojny to: wyprawa kijowska, bitwa warszawska, bitwy nad Wieprzem, pod Komarowem i nad Niemnem. Marsz Armii Czerwonej udało się zatrzymać, a 12 października 1920 roku władze Polski i Rosyjskiej Federacyjnej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej podpisały w Rydze postanowienie o zawieszeniu broni. Jednak definitywnym końcem wojny był dopiero traktat pokojowy podpisany 18 marca 1921 roku.

bolszewizm

1610

II wojna polsko-rosyjska: do obozu króla Zygmunta III Wazy pod Smoleńskiem przybył patriarcha moskiewski Filaret, który w imieniu obozu tuszyńskiego zawarł tajny układ o powołaniu królewicza Władysława na tron carski w zamian za zagwarantowanie wolności wyznawania religii prawosławnej.

W 1609 r. wybuchła wojna Rzeczypospolitej z Rosją. Na początku 1610 r. bojarowie, niezadowoleni z rządów cara Wasyla Szujskiego, ofiarowali koronę carską Władysławowi. Rokowania w tej kwestii prowadził hetman wielki koronny Stanisław Żółkiewski. On też zawarł w imieniu królewicza odpowiedni układ z bojarami i zaprzysiągł warunki elekcji pod Moskwą w dniu 27 sierpnia 1610 r. Koronacja Władysława na cara miała przypieczętować unię Rzeczypospolitej i Rosji. Rozpoczęto nawet bić monety z imieniem nowego cara Władysława Zygmuntowicza (ros. Владислав Жигимонтович). Jednak niechęć Zygmunta III wobec przyjęcia przez syna prawosławia – co było warunkiem bojarów rosyjskich do objęcia tronu cara Rosji – przekreśliła te plany. Wojna polsko-rosyjska trwała jeszcze kilka lat, aż do rozejmu zawartego w styczniu 1619 r. w Dywilinie. I chociaż Władysław nigdy nie włożył na głowę korony carskiej, tytuł wielkiego księcia nosił do 1635 r., nie zważając, że Rosjanie, zrażeni polską polityką, wybrali innego władcę – Michała Romanowa.

zygmuntiii

44 p.n.e.

Gajusz Juliusz Cezar został obwołany przez senat Republiki Rzymskiej dyktatorem wieczystym, najwyższym kapłanem, imperatorem i ojcem ojczyzny.

Rzeczownik cesarz, podobnie jak car, wywodzą się bezpośrednio od nazwiska słynnego Rzymianina, jednak on sam nigdy nie został obwołany królem. Miesiąc przed śmiercią, dokładnie 14 lutego 44 roku, odmówił koronacji, wiedząc, że tytuł królewski jest od wieków znienawidzony przez Rzymian. Senat ogłosił go natomiast dyktatorem wieczystym (dictator in perpetuum), najwyższym kapłanem, imperatorem i Ojcem Ojczyzny (pater patriae) przy jednoczesnym zachowaniu pozorów ustroju republikańskiego.

Warto wspomnieć, że według badań językoznawczych, nazwisko Caesar najprawdopodobniej wymawiano „kajzar”. Cognomen ten ma nieznaną etymologię, choć sam Juliusz twierdził, że pochodzi od punickiego wyrazu oznaczającego słonia – imponującego zwierzęcia, które pełniło istotną rolę w prywatnej mitologii polityka.

juliusz


Edytuj tę stronę dzieląc się własnymi notatkami!

Subscribe to Notatki historyczne Tomka

Get the latest posts delivered right to your inbox

Tomasz Waszczyk

Tomasz Waszczyk

Ten kto nie szanuje i nie ceni swej przeszłości nie jest godzien szacunku teraźniejszości ani prawa do przyszłości.

Read More